piątek, 11 marca 2016

600 Wyświetleń~! Bonus~! #Miniaturka2

,,Kolory"
By Coyote Senpai.

Nic nie widzę.
Nic.
Zero.
Pustka.
Widzę tylko biały kolor dookoła mnie.
Nic więcej.
Zauważam, że wszystko dookoła jest białe - łącznie z drzewami i zwierzętami.
Widzę Białego Wilka.
Idzie w moją stronę.
Jako jedyny ma niebieskie oczy.
Patrzy na mnie przechylając łebek.
Co to za stworzenie?
Gdzie ja jestem?
Wilk wyje do księżyca i spogląda na mnie.
Rzuca się.
Upadam nieprzytomny.
Ciemność...
Ciemność...
Ciemność...
I znów Biel.
Nieskazitelna.
Jednak po chwili zza rogu wyskakuje wilk.
Ten sam.
Biały.
Nieskazitelny.
Siada na środku i czeka niecierpliwie.
Czeka aż podejdę?
Niepewnie idę za nim.
Prowadzi mnie i chwilę potem czuję się dziwnie.
Widzę, że patrzy na mnie.
Czeka.
Czeka, aż będę w stanie iść dalej.
Kładzie się i pomiędzy przednimi łapami kładzie głowę.
Czeka.
Krzywię się z bólu, ale wstaję.
Wilk idzie dalej, a ja już ostrożniej idę za nim.
Chwilę potem wprowadza mnie do dziwnego miejsca.
Zamyka łbem drzwi i pcha mnie na fotel.
Chwilę potem odzywa się.
Normalnie.
Ludzkim głosem.
Ale trochę innym.
Echo odbija się milionem głosów.
-Witaj Elfiasie. Czekaliśmy na Ciebie.
-O co tu chodzi?... Co się ze mną stało... Tam...  Na ścieżce?
-Ludzie... -Wzdycha - Nie myśl, że coś Ci jest. Nie. Zostałeś wybrany.
-Ja?! Do czego?! -Wołam i nie dowierzam.
-Będziesz moim następcą. Białym Wilkiem.
-Ja nie mogę. -Mówię a czarne włosy spadają mi na twarz. - Nie ma takiej możliwości.
-Ależ jest. I tak zrobię. - Mówi spokojnie - Elfiasie Whitepaw. Moja śmierć jest blisko.
-Zgadzam się. - Mówię niepewnie.
Wilk kiwa głową i skacze na mnie.
Patrzy się w moje oczy.
Po chwili wyczuwam dziwną zmianę.
Podchodzę chwiejnym krokiem do lustra.
Niebieskie, wręcz błękitne oczy.
Białe, krótkie włosy.
I ten głos...
To...
Jestem...
Ja.
Elfias Whitepaw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz